|
Gdy byłem dzieckiem wydawało mi się, że cały świat mówi i żyje tak jak my. Że gro sie szpile, że łazi na koło, a na łobiod jes dziynnie eielauf. Musiałem jechać na kolonie PSS Społem, by przekonać się, że język, którym operuję, jest nie do końca mile widziany, a czasem wręcz nierozumiany, a świat nie kończy się na chorzowskim bruku.
|