Odpust, odpust.... :-)

Gdy byłem dzieckiem na dźwięk tego słowa, oczy me świeciły wesołym blaskiem. Za oknem migotało słońce, moiki ścieliły trawniki i przyciągały owady wszelakie. Dziś słysząc słowo odpust, radują się me dziecięcia, moiki jakieś takie mizerne na razie, słońce jest tak rzadkie jak zwycięstwa Górnika Zabrze ;-). Ja zaś biorę głęboki oddech przed spotkaniem z tandetną chińską plastikową produkcją.

2010-04-24
czytaj dalej